w

Janusz Przymanowski – Czterej pancerni i pies. Rudy w Berlinie

Berlin zdobyty. Na bramie Brandenburskiej dwie zwycięskie flagi. Byłem tam jako korespondent frontowej gazety i armii Wojska Polskiego, przypatrywałem się radości Janków, Gustawów, Walylów i Iwanów. No i naturalnie sam cieszyłem się ogromnie, że najeźdźca pokonany, że do końca wojny liczone kilometry…
W parę dni później spotkaliśmy nad Łabą swych zachodnich sojuszników i to był już pokój – pierwszy dzień zupełnie nowego, innego życia niż to, które pędziliśmy w ciągu długich 68 miesięcy wojny.
W tym miejscu miała się skończyć książka i film, ale czytelnicy i widzowie życzyli sobie inaczej. Ustąpiłem po namyśle, sprawiłem weselisko na trzy pary i na nim byłem, miód, wino piłem, fotografie robiłem: “Podziwiajcie się ino, zarozki ptaszek wyleci…”   źródło opisu: Iskry, 1971 źródło okładki: zdjęcie autorskie

Wydawnictwo:
Wydawnictwo Iskry
data wydania:
1971 (data przybliżona)

liczba stron:
327

kategoria:
Literatura piękna

język:
polski