Josef H. Reichholf – Zagadka rodowodu człowieka. Narodziny człowieka w grze sił z przyrodą

Kolebką ludzkości jest Afryka. Ojczyzna naszych praprzodków znajdowała się na żyznych sawannach Wyżyny Wschodnioafrykańskiej, tam gdzie kontynent ten rozdziera ogromne pęknięcie tektoniczne skorupy ziemskiej. Do narodzin rodzaju ludzkiego doszło na obfitujących w zwierzynę stepach przyrównikowych.
Drzewo rodowe człowieka nie pojawiło się przed ponad dwoma milionami lat ot tak, po prostu, z niczego. Jego historia sięga jeszcze wielu milionów lat wstecz, i im lepiej udaje się nam ją poznać, tym wyraźniej widać nieodłączny związek naszego rodowodu z rozwojem innych istot żywych. Jesteśmy produktem naturalnej ewolucji, zarówno niezwykłym, jak i pod pewnym względem niedokończonym. Nasze biologiczne wyposażenie przysparza nam wielu kłopotów. Musimy się ubierać, ponieważ jesteśmy prawie nadzy. Mamy problemy z wadami postawy, gdyż, mimo że pierwotnie byliśmy czworonogami, chodzimy wyprostowani. Matki wydają nas na świat w wielkich bólach, bo nasz wysoko rozwinięty mózg zajmuje tyle miejsca, iż głowa noworodka z trudem przeciska się przez kanał porodowy. Musimy też bardzo zwracać uwagę na to, czym się odżywiamy, ponieważ, w odróżnieniu od zwierząt, ludzie nie mają wyraźnie określonego pokarmu naturalnego.
Uwzględniając te niedoskonałości można by łatwo uznać człowieka nie tyle za „ukoronowanie stworzenia” co raczej za „niewydarzony twór ewolucji”. Oba stwierdzenia są jednak w równym stopniu bezsensowne   źródło opisu: ze wstępu źródło okładki: zdjęcie autorskie

Wydawnictwo:
Wydawnictwo Naukowe PWN
tytuł oryginału:
Das Rätsel der menschwerdung – Die Entstehlung des Menschen im Wechselspiel mit der natur

data wydania:
1992 (data przybliżona)

ISBN:
8301110457

liczba stron:
306

słowa kluczowe:
antropologia , ewolucja , Homo

kategoria:
nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)

język:
polski