Piotr Sommer – O krok od nich. Przekłady z poetów amerykańskich

Pożytki z Amerykanów – dyskusja wokół książki O krok od nich

Biuro Literackie wydało właśnie antologię O krok od nich. Przekłady z poetów amerykańskich w wyborze, przekładzie i opracowaniu Piotra Sommera. Są w niej wiersze Johna Ashbery’ego, Johna Berrymana, Johna Cage’a, E. E. Cummingsa, Allena Ginsberga, Augusta Kleinzahlera, Kennetha Kocha, Roberta Lowella, Franka O’Hary oraz Charlesa Reznikoffa. Mija również dwadzieścia lat od ukazania się niebieskiego numeru LnŚ poświęconego szkole nowojorskiej. Czy lubisz czytać poetów amerykańskich? Czy wpływają na to jak myślisz o poezji współczesnej? Czy inspirują to co piszesz? Kogo z nich cenisz najbardziej? Redakcja “Przystani!” zaprasza do dyskusji wokół antologii Piotra Sommera.

Bieguny poezji (amerykańskiej)

Jak wiadomo, na początku lat siedemdziesiątych minionego wieku Jan Błoński zaproponował dwubiegunowe ujęcie poezji polskiej. Biegun Miłosza i biegun Przybosia. Ta formuła mocno weszła do krytycznoliterackiego obiegu. Oczywiście, była też kwestionowana.

Nie wykluczam, że tak w skrócie i na oko poezję amerykańską ostatnich stu parudziesięciu lat da się ująć analogicznie. Byłby więc biegun Walta Whitmana i biegun Emily Dickinson. Z Whitmana są wszyscy o długiej frazie i hm, wielkiej przestrzeni. Czasem służy to afirmacji (Whitman właśnie, także Frank O’Hara), innym razem konfesji raczej traumatycznej (na przykład Robert Lowell). Dickinson z kolei patronowałaby wielu bardziej lapidarnym innowatorom. Na przykład e.e. cummings, Wallace Stevens, a także Reznikoff.

Pewnie, szkicuję grubo i pobieżnie. Ale ważne są te dwie tendencje poetów amerykańskich, które często się łączą. Poezja, która radykalnie przekracza granice poetyckości, która, jak to się łatwo nieraz wydaje, po prostu mówi szeroko i swobodnie – oraz poezja wynalazcza, kombinująca, odkrywcza na inne sposoby.

Kiedy się czyta (na przykład) O’Harę w przekładzie Piotra Sommera, ma się od razu i przy okazji intensywny i odświeżający namysł nad poezją, nad tym, czym poezja w ogóle jest, może być. Ten namysł, za sprawą niektórych poetów drugiej połowy lat osiemdziesiątych i początku dziewięćdziesiątych XX wieku, doprowadził zresztą w poezji polskiej do pojawienia się o’haryzmu. Choć tak naprawdę był to sommeryzm. Bezpośrednio uczono się przecież od tłumacza.   źródło opisu: http://www.biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=100&co=txt_1248 źródło okładki: http://www.biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=100&co=txt_1248

Wydawnictwo:
Biuro Literackie
data wydania:
2006 (data przybliżona)

ISBN:
83-60602-03-4

liczba stron:
604

słowa kluczowe:
poezja amerykańska , antologia , ameryka , poezja , literaturoznawstwo

kategoria:
językoznawstwo, nauka o literaturze

język:
polski